Narkotyki 30.10.2026

Perfumy za blisko 1600 zł, nielegalny pobór prądu i amfetamina. Zatrzymano 47-latka

Policjanci znaleźli amfetaminę i nielegalne podłączenie do prądu. 47-latek jest też podejrzewany o kradzież perfum.

47-letni mieszkaniec powiatu karkonoskiego został zatrzymany przez policjantów z Komisariatu Policji w Kowarach. Jest podejrzewany o kradzież perfum wartych blisko 1600 złotych. Podczas czynności w jego mieszkaniu funkcjonariusze znaleźli amfetaminę, a także ujawnili instalację wskazującą na nielegalny pobór energii elektrycznej. Mężczyźnie grozi do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawa kradzieży rozpoczęła się 4 lipca 2026 roku. Pracownicy jednej z drogerii powiadomili policję o zabraniu ze sklepu perfum o łącznej wartości blisko 1600 złotych. Funkcjonariusze przeanalizowali nagrania z monitoringu i rozpoznali mężczyznę podejrzewanego o kradzież.

Policjanci ustalili również, że 47-latek był poszukiwany przez funkcjonariuszy z Komisariatu Policji w Karpaczu w związku z innymi czynnościami prawnymi. 29 października 2026 roku udali się do jego miejsca zamieszkania, aby wykonać niezbędne czynności.

W mieszkaniu zwrócili uwagę na przewody podłączone z pominięciem licznika. Mimo takiego podłączenia działały tam urządzenia elektryczne. Podczas przeszukania policjanci znaleźli także na stole pudełko z amfetaminą.

Mężczyzna został zatrzymany i przewieziony do policyjnego pomieszczenia dla osób zatrzymanych. Pozostał tam do dyspozycji funkcjonariuszy prowadzących czynności.

Policja wyjaśnia szczegółowe okoliczności sprawy oraz zakres odpowiedzialności 47-latka za poszczególne czyny. Zgromadzony materiał dowodowy ma pomóc ustalić pełny przebieg zdarzeń. Odpowiedzialności mężczyzny przyjrzy się sąd; grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Źródło: policja.gov.pl

Redakcja 24 Jelenia Góra

Lokalny serwis informacyjny Jeleniej Góry i okolic. Jak powstają nasze teksty · Zgłoś temat lub błąd

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.